piątek, 3 kwietnia 2015



Święta, uginające się stoły jedzenia – tyle pokusy w czasie diety. Odwieczny dylemat czy być twardym czy się ugiąć? Ale jak wytrzymać patrząc na te wszystkie smakołyki. Okres Świąt Wielkanocnych jest dla nas, osób na diecie, dość przychylny – to tylko dwa dni, ale przez ten czas można zniszczyć wyrzeczenia kilku ostatnich tygodni. Dlatego osobiście radzę trzymać reżim do ostatniej chwili, a w święta zwyczajnie się nie przejadać. Ja mam również zamiar nie rezygnować z ćwiczeń, a nawet je zintensyfikować. Mam nadzieję, że dzięki temu waga nie podskoczy w poświąteczny wtorek. Osoby, które same przyrządzają potrawy mogą zastąpić niektóre składniki bardziej dietetycznymi np.: użyć chudego twarogu, cukru trzcinowego/ksylitolu/stewi, nie robić kalorycznych kremów. Takimi małymi zabiegami zaoszczędzimy kilka kalorii na każdej potrawie, ale w całości będzie to duży wymiar. Powodzenia!

Wszystkim życzę wesołych i radosnych Świąt Wielkanocnych!

0 komentarze:

Prześlij komentarz